Od Bożego Ciała Ewa jest na rehabilitacji w Krakowie. Jak na razie nie chce wracać do domu - dzielnie walczy ze sobą samą - musi nadrobić miesiące siedzenia na wózku.. Ma wspaniałych ludzi wokół siebie którzy jej pomagają ale też wymagają większego wysiłku
Codziennie dzwoni do nas informując o postępach - wiemy że potrafi już chwilę stać na stubbisach -
A CO NAJWAŻNIEJSZE ZROBIŁA W NICH PIERWSZE KROKI !!
Jak tylko będziemy w posiadaniu zdjęć z tych radosnych chwil to pokażemy Wam.
Kraków to piękne miasto tym bardziej że w chwili obecnej przebywa tam reprezentacja Anglii w skład której wchodzą piłkarze ulubionego Liverpoolu Ewy .A może uda jej się któregoś spotkać w czasie spaceru po Starówce Krakowa? Kto to wie.
Trzymajmy kciuki za nich i za Ewę
witam, czy zbiórka pieniędzy dla Ewy dalej trwa?
OdpowiedzUsuńDzień dobry, tak trwa.
Usuń