środa, 25 lutego 2015



Studniówka
Nareszcie możemy pokazać kilka zdjęć Ewy ze studniówki. Tańczy z Panem Profesorem Szymonem Draganem , który przyczynił się w dużej mierze do szybkiego  powrotu do zdrowia Ewy. Jeszcze raz dziękujemy.


Chciałybyśmy zachęcić do oddania 1%podatku na rzecz potrzebujących. Jest to bardzo ważne - każda złotówka się liczy i może pomóc w powrocie do zdrowia lub sprawności.
Jeżeli do tej pory nie przekazaliście 1% i nie wiecie komu oddać - to przekażcie go Ewie na dalszą rehabilitację . 
NR KRS 0000050135 z dopiskiem"Kieryczka"

 Dziękujemy


poniedziałek, 9 lutego 2015

Zima

Czas biegnie nieubłaganie
Pomału zaczynamy z Ewą układać sobie życie na nowo
Ewa jest po studniówce. Niestety nie mamy jeszcze zdjęć aby Wam pokazać.
Szkoda tylko że tata Darek nie doczekał jej tańca z Panem Profesorem.Wiem że czuwa nad nami .
W czasie ferii Ewa została zaproszona do programu "Pytanie na śniadanie"
Fragment programu z jej udziałem możecie zobaczyć tutaj:
http://pytanienasniadanie.tvp.pl/18589621/stracila-obie-nogi-ale-na-studniowce-zatanczyla
Dziękujemy za zaproszenie i możliwość obejrzenia telewizji od kuchni.

czwartek, 28 sierpnia 2014

TATA

20 sierpnia 2014 odszedł na wieczny spoczynek Tata Ewy.
 Długo walczył z chorobą , nie poddawał się, ale niestety była silniejsza od Niego.
 Bardzo Go nam brakuje .

środa, 7 maja 2014

Prawko!!!!!!

Dzisiaj Ewa zdała egzamin praktyczny na prawo jazdy!!!! Udało jej się dopiero za trzecim razem  Poszło wszystko tak jak w przysłowiu " do trzech razy sztuka". Wysiadła z samochodu szczęśliwa. Nareszcie jej "czerwona cytrynka"nie będzie tylko stać i się kurzyć.
Powodzenia Ewa i szerokiej drogi!

niedziela, 4 maja 2014

Spełnienie marzeń

Minęło kilka dni odkąd Ewa wróciła z Anglii. Spełniła swoje największe marzenie- zobaczyła na żywo mecz swojej ukochanej drużyny Liverpool FC na Anfield.


Szkoda tylko że tak krótki był ten pobyt. Zabrakło czasu na dokładne zwiedzanie miasta .

 W sobotę Ewa została zaproszona na mecz Liverpool Ladies , przed którym z rąk Pani kapitan Gemmy Bonner odebrała pamiątkową koszulkę z podpisami wszystkich zawodniczek.




Niedziela obfitowała w wiele emocji związanych z meczem na Anfield. Jak powiedziała - spełniło się moje największe marzenie. Mogłam zobaczyć swoich idoli na żywo"

 Poniedziałek  na spokojnie zwiedziła stadion , zajrzała do szatni ,posiedziała na miejscu trenera i co najważniejsze - mogła dotknąć / chociaż przez szybę/ pucharu który zespół zdobył w Lidze Mistrzów w 2005.









 Ewa od zawsze nam mówiła że kibice LFC i Klub są jak jedna wielka "Czerwona Rodzina". Wspierają się , pomagają , można na nich liczyć
 YNWA !- To prawda ich zawołanie wcielają w życie .
 Dzięki pomocy wielu osób mogliśmy je spełnić
DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZA POMOC!